Radość z życia

Bardzo często uważamy, że powinniśmy mieć w swoim życiu coś więcej niż aktualnie pokazuje to nasz stan konta lub to, co mamy wokoło siebieBardzo często uważamy, że powinniśmy mieć w swoim życiu coś więcej niż aktualnie pokazuje to nasz stan konta lub to, co mamy wokoło siebie. Nie dostrzegamy maleńkich drobnostek pomstując na rzecz tego, co nie jest dla nas osiągalne. Kłócimy się ze swoimi dziećmi o pierdołę, wyzywamy męża o palenie papierosów pomimo wyraźnego zakazu. Nie doceniamy tego, że żona posprzątała cały dom na błysk. Jest w nas mnóstwo żalu do środowiska, do losu, co mocno przesłania nam ważniejsze rzeczy w naszym życiu. Aby móc zacząć dostrzegać to co powinno być dla nas ważne, warto sięgnąć po książkę pt. Do ostatnich chwil autorstwa Julie Yip-Williams.

Życie pomimo wszystko

Autorka była wspaniałą kobietą, która pokazała, że siła do życia bardzo mocno w niej drzemie. A jej życie już od dnia narodzin nie należało do łatwych. Przekonać się o tym mogła już w dniu narodzin – 6 stycznia 1976 roku. Urodziła się w Wietnamie, który dopiero od niedawna poznawał słowa wolność i spokój. Całkiem niedawno zakończyła się tam wojna i dopiero ludzie zaczęli żyć w miarę normalnie. W dniu narodzin Julie świat jej rodziców mocno się podłamał,  ponieważ dziewczynka była niewidoma. W tamtej kulturze było to wielkim problemem, ponieważ dzieci z wadą, w szczególności dziewczynki nie miały szansy na szczęśliwe zamążpójście. Babcia dziewczynki chciała nawet ją zabić u zielarza w wieku dwóch miesięcy. Na szczęście jednak zielarz się nie zgodził. Niedługo później rodzice Julie wyemigrowali Do Ameryki w poszukiwaniu lepszego życia. Tam dziewczynka w wyniku operacji odzyskała wzrok. Jej życie zdawało się wychodzić na prostą.

Brutalnie przerwane szczęście

Jej życie zaczęło się układać za sprawą studiów prawniczych na Harvardzie, które dały jej szansę na dobrą pracę oraz życie przy boku ukochanego mężczyzny. Dwie piękne córki, które były dumą rodziców były idealnym dopełnieniem szczęścia, które Julie miała na co dzień. W wieku 37 lat rodzinne szczęście Julie zostało brutalnie przerwane przez diagnozę medyczną – rak jelita grubego IV stadium. Jule musiała nauczyć się żyć z rakiem, który z góry skazywał ją na śmierć. W obliczu tak brutalnej diagnozy Julie postanowiła napisać fascynującą książkę Do ostatnich chwil, gdzie przygotowuje ona swoich bliskich na jej odejście. Pięć lat walki z tak ciężkim przeciwnikiem pozwoliło jej na spisanie fascynującej książki, gdzie Julie sama stwierdza, że życie jest niesprawiedliwie. Człowiek nie może być tak naiwny i oczekiwać od życia sprawiedliwości. Musimy nauczyć się żyć i cieszyć z małych rzeczy, które zostały nam dane, ponieważ bardzo szybko możemy je stracić.

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com